wtorek, 3 października 2017

Czy kupując podrabiane torebki stajemy się bardziej "luksusowe"?



Torebki firmy Michale Kors stają się coraz popularniejsze. Co ciekawe właścicielami luksusowych towarów takich jak właśnie MK, LV, czy CC stają się osoby, które na co dzień nie lśnią luksusem.


Dlatego tak bardzo dziwi mnie fakt, iż takie osoby wybierają tak tandetny sposób na wyróżnienie się z tłumu.
Pamiętajmy jednak, że taką torebkę możemy na pierwszy rzut oka rozróżnić od tej, która kosztuje parę tysięcy.
Oczywiście chodzi tu o wygląd, a dokładniej napis , który znajduje się na środku torebki tak jak w przypadku MK.
Wnętrze torebki również daje dużo do powiedzenia, ale to już nie każdy zobaczy.

Sama nie posiadam i nie zamierzam kupować takich torebek. Wolę iść do bardzo fajnych polskich sklepów i wybrać skórzaną, piękną torebkę a to czy na niej pisze MK to dla mnie najmniejsza rzecz.
Ostatnio co raz więcej takich podróbek można zakupić na OLX czy Allegro za ok. 200 zł
Cena oryginalnej torebki waha się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. 
Pamiętajmy, że decydując się na taki "prymitywny zakup" nie staniemy się w oczach innych bardziej "luksusowi" a śmieszni!!!

Kochani jestem ciekawa co wy na ten temat sądzicie ?


11 komentarzy:

  1. Trudno się nie zgodzić z Twoimi słowami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam oryginał ze sklepu stacjonarnego MK. Więcej raczej nie planuję, ogólnie kocham wittchen i przywiązuje sie do torebek nie lubie ich zmieniac i kupowac nowych dlatego jak juz kupuje to bardzo dobrej jakosci zeby wystarczyla na dluzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wittchen też bardzo lubię :*

      Usuń
    2. Właśnie ostatnio rozglądałam się za jakimś nowym modelem na sezon jesień zima :)

      Usuń
  3. Po czym poznać, że mamy do czynienia z podróbką torebki LV? Właścicielka jedzie autobusem.
    Nie rozumiem dlaczego wydaje się też dużą sumę na podróbki kiedy za taką kwotę mam już porządną rzecz tylko że nie `światową`.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, znam kilka osób które kochają wręcz podróbki, dlatego na ich przykładzie powstał ten wpis

      Usuń
    2. Nie do końca zgodzę się z Panną Migotką, bo znam osoby mające oryginalnego LV i jeżdżą komunikacją miejską. Sama mam MK i też nieraz jeżdżę tym środkiem transportu :)

      Usuń
  4. Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Samej mnie nie stać by zakupić sobie luksusową torebkę, nie czuję też takiej potrzeby. Na podróbę bym się tym bardziej nie zdecydowała. Wole tak jak ty, dobrej jakości torebkę, która starczy mi na długo, alenie musi być to koneicznie firmowa torebka by się nią pochwalić.

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś nie koniecznie podoba mi się jak kobiety są tak samo ubrane, mają takie same torebki czy buty, chodzą czy w ogóle zachowują się w określony sposób...
    Masz racje porządna torebka nie musi być z najwyższej półki sygnowanaluxusową marką:)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie lubię chamskich podróbek. mam jedną oryginalną torebkę MK. Wolę dobrą jakość bez plakietek niż plastik, jakiś badziew z wielkim logo

    OdpowiedzUsuń