wtorek, 7 lutego 2017

Niespodzianka od marki Eos



Kilka dni temu dotarła do mnie cudowna, kolejna już paczuszka od mojej ulubionej marki Eos.


Wszystkie produkty trafiły do mnie w fioletowej, pięknie zapakowanej torebce. Muszę przyznać, że kosmetyki Eos nie tylko cenię za jakość, ale również za wygląd. Ich pastelowe opakowania idealnie wpasowują się w wiosenny klimat ... i to właśnie o tej porze zaczynam używać najwięcej balsamów do ciała i ust. 


Kochani nie zanudzam dłużej i sami zobaczcie co trafiło do mnie ...




Krem do rąk, balsam tylko w wersji różowej oraz kultowe jajeczko do ust mam już po raz drugi i o nich możecie przeczytać na moim blogu - tutaj!

Tak więc na dniach powinna pojawić się recenzja balsamu do ciała o zapachu ⤅⤅⤦kwiatowym. 

13 komentarzy:

  1. Ale oni mają śliczne opakowania, żałuję, że jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować. Muszę nadrobić

    OdpowiedzUsuń
  2. super! ja jeszcze nie miałam nic z eos :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna niespodzianka, ciekawią mnie te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Same wspaniałości! Mam kremik i jajeczko - bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. miłe zaskoczenie :) co do kremu do rąk to słyszałam, że pozostawia "film" ale na jajeczko z chęcią bym się skusiła choć też słyszałam, że nie jest takie rewelacyjne, ale co tam - przynajmniej oryginalnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie te balsamy do ust są przereklamowane ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze produktów tej firmy. Balsamy do ust są bardzo popularne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic tylko pozazdrościć :) Bardzo fajna niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  9. super przesyłka, znam jajeczka do ust i kremy do rąk eos, ale balsamu jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń