poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Koloryzacja włosów z farbą Loreal Majirel

Witajcie kochani!

W mienionym tygodniu postanowiłam zmienić kolor włosów, a dokładniej odcień z czarnego na ciemny brąz z winogronową poświatą.



W przemianie koloru włosów pomogła mi profesjonalna, fryzjerska farba Loreal Majirel, która przywędrowała do mnie prosto ze sklepu internetowego Gobli.pl.
Jak się sprawdziła? Jaki kolor otrzymałam? tego dowiecie się w dalszej części wpisu...




Od producenta...

Magia tworzenia koloru przy doskonałym pokryciu siwych włosów...
Wyraziste, głębokie, mieniące się kolory. Do koloryzacji całościowej lub pasemek. Podczas każdej koloryzacji, włosy są chronione i zadbane.


Koloryzacja utleniająca – system podwójnego wzmocnienia. Selektywny składnik pielęgnujący (Ionene G + Incell) działa wewnątrz i na powierzchni włosa. Unikalne połączenie pigmentów nasyca włosy jednolitym i trwałym kolorem.


Trwałość: system wysokiej trwałości
Pokrycie: 100% siwych włosów
Rozjaśnienie: do 3 tonów
Czas trzymania: 35 min


Oxydant 6% stosujemy, gdy chcemy:
- rozjaśnić włosy o 1 lub 2 tony
- przyciemnić włosy
- pokryć siwe włosy
- koloryzować ton w ton


Moja opinia...

Farba ta znajduje się w papierowym pudełku z niezbędnymi informacjami co do zastosowania i składu.


Wewnątrz opakowania znajduje się tubka z farbą w wybranym odcieniu,
Tak jak pisałam powyżej nie chciałam bardzo zmieniać dotychczasowego koloru włosów, dlatego zdecydowałam się na ciemny brąz wpadający w ciemne winogrono.
Farba po połączeniu z Oxydantem nabrała czerwonego koloru .
Ma dość mocny zapach, ale da się wytrzymać ( to dlatego, że jest to profesjonalna farba fryzjerska)



Farbę tę powinno się trzymać 35 minut!


(Na zdjęciu powyżej włoski po farbowaniu, refleks jest widoczny w większej ilości światła dziennego)



Niestety już po 15 minutach skóra głowy zaczęła mnie strasznie piec i zmyłam farbę.
Byłam przekonana, że kolor nie zmienił mi się wcale...a jednak!
Po starannym umyciu i osuszeniu zobaczyłam mocną zmianę koloru tzn o ton co w moim przypadku jest dużą różnicą,
Czarne włosy niestety ciężko przefarbować w domowych warunkach!
Kolor jest co prawda delikatny, ale ja widzę różnicę.
Odcieniem wpadam w ciemny fiolet, ale naprawdę jest to bardzo mało widoczne.
Końcówki zostały jednak w jasnym brązie.


Powiem szczerze, iż mimo tego, że farba niestety pojawiła się reakcja "Pieczeniowa" na głowie to z efektu jestem zadowolona!

Cena farby to wydatek 32,99 zł.
Możecie ją zakupić TUTAJ.

Pozdrawiam
















10 komentarzy:

  1. Jeszcze nie słyszałam o tej farbie, jeśli chodzi o takie profesjonalne odcienie dobrze jest mieszać różne, ale wiadomo - w domowych warunkach nie można sobie pozwolić na dużo :*

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy raz słyszę o tej farbie, ale podoba mi się jak prezentuje się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam farbę tej serii i jakoś nie byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie też nieraz swędzi, ale wytrzymuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze robię pasemka u fryzjera, nie mam doświadczenia z farbowaniem w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej farby, ale kolorek mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś piękny kolor z tej firmy. Ale drogo mnie wynosiło i przerzuciłam się na Syoss...

    OdpowiedzUsuń
  8. Już kiedyś używałam tej farby, tylko odcienie blondu i była zadowolona, moja mama również jej używała i nie miała zastrzeżeń. Nie pamiętam czy piekła mnie skóra, ale w wielu farbach mam tak mam niestety

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie umiem sama farbować włosów, zazwyczaj robię to u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda,że zaczęła piec,bo efekt pewnie byłby mocniejszy
    ja z czarnego jedynie wyszłam jak zapuszczałam włosy i nie farbowałam,co trochę obcinałam i w końcu pozbyłam się czerni

    OdpowiedzUsuń