piątek, 10 marca 2017

Linda fruit, mydło w płynie



Kochani w dniu dzisiejszym przedstawię Wam moje kolejne mydełkowe odkrycie. Będąc w Biedronce skusiłam się na mydło w płynie Linda o zapachu Miód Manuka& Mango. Jest to mój pierwszy produkt tej marki .
Jesteście ciekawi jak się spisuje? jeśli tak to zapraszam na dalszą część wpisu ...


Moja opinia
500 ml mydła otrzymujemy w dużej butli wykonanej z dosyć miękkiego plastiku. Butelka nie jest przezroczysta, a więc niemożna kontrolować ilość zużycia produktu. 


Etykieta ładna, przejrzysta. Można na niej odnaleźć informacje o mydle, sposób użycia, skład, datę przydatności do użytku. Butelka jest wyposażona w pompkę dozującą. 


Konsystencja mydełka jest  gęsta. Zapach przyjemny, delikatny, dla mnie pachnie soczystymi owocami i jednocześnie jest lekko orzeźwiający. Po kontakcie z wodą mydełko ładnie się pieni.


Od mydła oczekuję głównie dobrego oczyszczenia skóry i pod tym względem to mydło w płynie sprawdza się świetnie. Dodatkowo łagodzi wszelkie podrażnienia. Nie wysusza skóry, ani też jej jakoś specjalnie nie nawilża. Na dłoniach pozostawia ten przyjemny zapach, który przez jakiś czas utrzymuje się na skórze. 


Kochani jestem z niego bardzo zadowolona. Mimo, że kosztowało niewiele spisuje się świetnie. Miałam styczność z wieloma mydłami w płynie również z najwyższej półki. I śmiało mogę Wam powiedzie, że te wcale nie jest od nich gorsze. 


Koniecznie dajcie znać czy mieliście z nim styczność ...

9 komentarzy:

  1. Ładnie prezentuje się to mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. musze się kiedyś na takie mydełko skusić ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kupić ale inny zapach :) nie przepadam za połączeniami owoców z miodem, bo są dla mnie za słodkie. Dodatkowo mydełko bardzo ładnie się prezentuje na umywalce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli pachnie tak, jak wygląda, to już mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie maiłam, ale myślę, że polubiłabym się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi te mydła strasznie wysuszają ręce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, ze zapach by mi sie spodobal.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wersja z biała czekoladą i orzechami wciąż znajduje się w mojej łazience.

    OdpowiedzUsuń