środa, 21 lutego 2018

Pierwsze wydanie polskiego Vogue



I stało się!
14 lutego do sprzedaży trafił pierwszy numer polskiego, długo wyczekiwanego przez wszystkie fashionistki Vogue. 



Pismo a przede wszystkim okładka wywołała duże zamieszanie na portalach społecznościowych, w kolorowych magazynach oraz telewizji.
Okładka pierwszego polskiego Vogue samej, bardzo mi się spodobała. Modelki Anja Rubik i Małgorzata Bela pozujące na tle czarnego samochodu oraz Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie wyglądają obłędnie. Co więcej zdjęcie jest bardzo naturalne, nie zostało poddane żadnej dodatkowej obróbce. 
Autorem sesji okładkowej jest niemiecki fotograf Juergen Teller.


Teller do pierwszego „Vogue Polska” wykonał także serię portretów wybranych Polaków - Lecha Wałęsy, Doroty Masłowskiej, Pauliny Ołowskiej, Pawła Pawlikowskiego, Janusza Gajosa i Krystyny Jandy. Przed obiektywem słynnego fotografa stanęli również Monika Brodka, Katarzyna Nosowska, Jakub Gierszał, Taco Hemingway, Krystian Lupa, Paweł Althamer i Marek Raczkowski. 




Teller zdjęcia robił m.in. smartfonem, bez dodatkowego oświetlenia, poza studiem, bez makijażu i stylizacji. Fotografie nie były retuszowane, a uczestnicy projektu ze względu na artystyczny charakter sesji zgodzili się na brak autoryzacji.


W pierwszym numerze „Vogue Polska” znajdzie się m.in. wywiad z Aleksandrą Woroniecką, szefową działu mody francuskiej edycji „Vogue”, skupioną wokół mody polskich projektantów sesję autorstwa Boo George'a czy rozmowę z Rachel Weisz. Wśród autorów znaleźli się m.in. Juliusz Kurkiewicz, Anna Wacławik-Orpik i Paweł Smoleński. W „Vogue Polska” znalazły się działy: En Vogue (trendy, styl, akcesoria, talent show, VIP, biżuteria, polskie debiuty), Uroda (nowości, trendy na wiosnę, perfumy), Autoportret, Kultura, Dwugłos, Felieton, Historia, Moda, Ludzie, Podróże, Gwiazda, Horoskop, Inspiracje.



Siegając po niego byłam przekonana, że jest to typowa gazetka taka jak np Elle. Pismo jest bardzo grube, książkowe.



Magazyn ma objętość 362 stron - w tym 69 całostronicowe reklamy, 41 dwustronicowych (m.in. Louis Vuitton, Gucci, Dior, Chloe, Michael Kors, Armani, Diego, Apart, Reserved, Massimo Dutti, Tommy Hilfiger, W.Kruk) i dwie wkładki reklamowe (Sephora i Ferrero).



Jak dla mnie jest ok! Wam również polecam zakupić, w końce to wydanie przechodzi do historii. Już nie mogę doczekać się kolejnego ....


5 komentarzy:

  1. Z taką ilością reklam to za darmo powinni dawać gazetę ;) Szkoda lasów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat modowa tematyka nie do końca mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hm... szczerze mówiąc, chyba przesadzili z reklamami. Od Vouga spodziewałam się nieco więcej. Nie kupię. Czekam na kolejne wydanie z niecierpliwością. Jeśli chodzi o fotografa, to całkiem ciekawy pomysł na sesję ;) Okładka mnie nie powaliła

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie nie powaliło to wydanie. Niektóre zdjęcia w środku niesmaczne wręcz :D

    OdpowiedzUsuń