piątek, 4 kwietnia 2014

Dezodorant Lady Speed Stick Invisible

Witajcie!

Jakiś czas temu w jednej z drogerii skusiłam się  na dezodorant Lady Stick Invisible  i co się okazało ...że jak dla mnie jest to kosmetyk ,który zaliczę do moich bubli .
Od zawsze stosowałam dezodorantu w spreyu a ten był moim ostatnim tego typu.Teraz w mojej kosmetyczce znajdują się tylko kulki i sztyfty.



OPIS PRODUKTU

24-godzinna ochrona bez mokrych plam i białych śladów.


 Nowy Lady Speed Stick Invisible zapewnia skuteczną ochronę i nie pozostawia białych śladów, dzięki czemu Twoje ubrania będą zawsze świeże i czyste.

MOJA OPINIA

Dezodorant ten mam już dłuższy czas ,ale nie używam go .Po pierwsze drażni mnie jego zapach - totalnie nie w moim stylu,mdły i duszący.


Ten sam dezodorant w sztyfcie pachnie zupełnie inaczej. Czy jest skuteczny? nie do końca chodź zapach utrzymuje się dosyć długo .W opisie możecie przeczytać ,że człowiek się nie poci ....jest to nie prawda !!!


Jedynie cena jest bardzo przystępna bo dałam za niego ok 9 złotych z groszami.Widziałam jeszcze tańsze wersje nawet za 8 złotych .


Czy go Wam polecić ?....nie ,nie polecam chyba ,że kochacie się w tak mdłym zapachu .

Pozdrawiam Was i zapraszam nadal na moje rozdanie :*


27 komentarzy:

  1. używałam go i nie mogę narzekać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to fajnie,że u ciebie się sprawdził

      Usuń
  2. oj, daaawno odeszłam od "psikaczy" na rzecz sztyftów ;)
    i długo używałam tej marki.
    one nie chronią przed poceniem, tylko przed brzydkim zapachem potu.

    pozdrawiam serdecznie, Cholera Naczelna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten zapach jest bardzo mdły więc byłaby mieszanka wybuchowa jak dla mnie oczywiście

      Usuń
  3. dezodorantów przyznam szczerze,ze żadnych nie używam,wolę perfumki czy wody toaletowe albo kulki czy sztyfty pod pachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jakoś nie ciągnie mnie ten spray.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie dezodoranty to zupełnie nie moja bajka, ale tak napisałaś ten tekst, że i tak przeczytałam. :-)

    Opis, że "człowiek się nie poci"? Toż to by magia być musiała chyba.. . ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używam dezodorantu :) mam kulkę z dove i mogę ją polecić jak najbardziej :) a zamiast dezodorantu używam perfumy

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie jeszcze żaden produkt od lady speed stick nie podołał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedyś używała sztyftów Lady Speed Stick, też buble.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie rzadko który dezodorant dobrze działa ;/ teraz mam kulkę z Garniera i jest w miarę ok. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie słyszałam o produktach z manufaktury. Możesz napisać o nich coś więcej?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś używałam tych antyperspirantów, tyle że wersji w żelu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja go kiedyś lubiłam, bo dobrze chronił.. ale mój pot chyba się przyzwyczaił do niego :P

    OdpowiedzUsuń
  13. oj ja też od lat stawiam tylko na kulki i sztyfty i to bezzapachowe i co jakis czas mam problem z zakupem takiego bo niestety bardzo mało firm ma je w ofercie :/

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja ogólnie używam dezodorantów LSS i są to moje ulubone dezodoranty.... ale każdy jest inny i każdemu odpowiada coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. dawno już ich nie używałam:)


    ps. a u mnie? FLORAL na blogu , zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  16. wolimy kulki i sztyfty, ale teraz szukamy jakiegoś fajnego, bez szkodliwych składników.. ale one znowu tak dobrze nie chronią podobno, chyba, że znasz jakiś naturalny godny polecenia Monia??

    OdpowiedzUsuń
  17. No to wygląda na to, że słabiutki, nie skusze się ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja uzywam tylko I wylacznie dove w kulce ma duzo pieknych zapachow a I sprawdza sie bardzo dobrze jesli chodzi o ochrone :)

    OdpowiedzUsuń