piątek, 25 kwietnia 2014

Maseczka z Glinki zielonej

Witajcie!

Wczoraj wieczorem zrobiłam Sobie takie małe,domowe Spa.Pobawiłam się w robienie naturalnych kosmetyków ,a tą możliwość miałam dzięki półproduktom,które dostałam w ramach współpracy z Manufakturą kosmetyczną.

                

Oczywiście bardzo precyzyjnie  mi to wyszło i nie miałam większych problemów ze zrobieniem takiej maseczki.
Dodałam troszeczkę wody.Prawie pół na pół ,chodź troszeczkę więcej trzeba dodać glinki.
A teraz przedstawię Wam magiczną moc glinki zielonej.

                                                     Glinka zielona



OPIS PRODUKTU

Glinka Zielona jest jedną z najsilniej działających glinek. Wykazuje właściwości antyseptyczne, hamuje namnażanie się bakterii. Polecana szczególnie do pielęgnacji cery tłustej z tendencją do wyprysków i łojotoku.

Zielona glinka działa silnie oczyszczająco, przeciwzapalnie. Delikatnie napina i ujędrnia skórę. Pobudza mikrokrążenie, jak również w delikatny sposób złuszcza martwy naskórek. Pomaga usunąć kłopotliwe zaskórniki, krosty i grudki. Dogłębnie oczyszcza i ściąga rozszerzone pory oraz reguluje nadmierne wydzielanie łoju. Matuje błyszczące partie twarzy, tzw. strefę T (czoło, nos i broda).


Glinkę możecie nabyć już za 16zł .Jest to bardzo niska cena za tak świetny półprodukt z ,której to oto powstaje świetna i naturalna maseczka.


Glinka Zielona z Manufaktury Kosmetycznej (INCI: Montmorillonite) to produkt najwyższej jakości, naturalny, czysty i nieprzetworzony, pochodzący z Francji.

MOJA OPINIA 

Tak jak już pisałam glinka zielona gości u mnie pierwszy raz.Znajduje się w dość dużym ,plastikowym pudełku ,zakręcanym na zakrętkę .Po odkręceniu ukazuje się nam sypki,w kolorze błotka,drobniutka mąka.Ale mam porównania ,aż sama się  śmieję z tego co pisze :D.


Glinkę rozmieszałam z odrobiną wody ,zależy ile nasypiecie .
Już po pierwszym użyciu moja skóra delikatnie została napięta ,ale to nie jedyny plus tej wspaniałej glinki.
Dzięki niej ,wiem ,że moja skóra jest świetnie nawilżona i bardzo delikatna.


W bardzo szybki sposób zrobicie taką maseczkę z glinki ,nie trzeba mieć specjalnych umiejętności .
Glinka ta również sprawiła ,że moja skóra ,która na co dzień świeci się ,została delikatnie zmatowiona ....niestety nic nie powiem na temat tego ,iż zaskórniaki nie pojawiają się czy znikają ,ponieważ nie mam  z tym problemów.



Jednym słowem jak najbardziej polecam Wam tą glinkę bo naprawdę ma działanie cudowne.Obecnie jest to moja najlepsza recepta na zrobienie świetnej ,a co najważniejsze naturalnej maseczki.

Jeżeli jesteście zainteresowani  kupnej tej oto glinki zapraszam do odwiedzenia sklepu MANUFAKTURY KOSMETYCZNEJ ,znajdziecie tam nie tylko tą glinkę ,ale również wiele innych,ciekawych półproduktów z których sami zrobicie sobie naturalne cudeńka,odpowiednie dla Waszej skóry .

Kochani życzę miłego dzionka:*









28 komentarzy:

  1. uwielbiam glinki :) zielona i marokańska są świetne,ja do testów dostałam czerwoną i niebawem zrobię jej recenzję :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja kochana czerwonej jeszcze nie miałam

      Usuń
  2. Kurcze, a ja nie korzystałam jeszcze z żadnej z glinek. Chyba muszę się do nich przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam glinke zielona jest świetna dla mojej twarzy

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tez nie uzywalam glinek ale musze w koncu wyprobowac ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. zieloną glinkę miałam w jakimś kosmetyki, chyba w maseczce oczyszczającej ziaji, prawdziwą glinkę miałam tylko żółtą, bardzo fajna, zamierzam wypróbować wszystkie kolory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja żółtej glinki nie miałam i też mam na nią chrapkę

      Usuń
  6. bardzo lubię glinki, zielonej jeszcze nie miałam okazji używać ale z pewnością po skończeniu obecnej spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z glinek najbardziej lubię białą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam zieloną glinkę, dla mnie jest bezkonkurencyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiamy wszelkie glinki, zieloną szczególnie....
    Choroba Grześka nadal trwa, to jest jakaś masakra.....

    Zdrówka Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj biedactwo:DDDDD zdróweczka życzę mu:*

      Usuń
  10. Lubię glinki, ale zielona nigdy mojego serca nie podbiła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja skóra przepada za glinkami, ale z czystego lenistwa rzadko po nie sięgam... Muszę się zmotywować i na stałe włączyć je do pielęgnacji :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakochałam się ostatnio w glince ;) oczyszczenie mojej twarzy :) cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba byłaby idealna dla mojej cery! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja póki co używałam glinek tylko takich z drogerii saszetkowych ! muszę w końcu sięgnąć po taką !!

    OdpowiedzUsuń
  15. mialam mam uzywam rozprowadzam z woda rumiankowa super sprawa

    OdpowiedzUsuń
  16. Do tej pory stosowałam czerwoną i żółtą :) muszę koniecznie sięgnąć po tę zieloną :)

    OdpowiedzUsuń
  17. też miałam glinki, ale innych firm ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Zieloną glinkę lubię najbardziej ze wszystkich

    OdpowiedzUsuń